niedziela, 5 lipca 2015

Czerwcowe zakupy

Czerwcowe zakupy
Hejo! Wam też upał tak się daje we znaki? Mnie tak męczy, że nawet czytanie blogów mnie męczy o . O Wybaczcie więc, że tak się mało odzywam ostatnio. Jak na złość, na taką pogodę mam najwięcej do zrobienia, ostatnio też przedłużaliśmy umowę na internet i zanim dostaliśmy nową kartę, przez kilka dni w ogóle nie mieliśmy dostępu do internetu...


W poprzednim poście wspominałam, że w czerwcu nic nie kupiłam. A jednak, po przejrzeniu kosmetyków okazało się, że potrzebuję paru. Trafiłam też na likwidację drogerii czyli mega wyprzedaż - kto by przeszedł obok takiej okazji obojętnie? :D

Oto co kupiłam i dostałam w czerwcu:

Płatki kosmetyczne Lilibe
Próbka kremu Nivea - dostałam jako gratis do zakupów w miejscowej drogerii
Odlewka maski Kallos Chocolate - dałam maskę siostrze na urodziny, obiecaną próbkę dostałam po długim czasie :D



Zakupy z Rossmanna:

Babydream fur mama oliwka
Isana odżywka w sprayu

Isana Med Urea żel pod prysznic - dla ukochanego
Alterra krem do twarzy z olejem z granatu
Isana Med Urea emulsja do ciała 5,5%

Zakupy z miejscowej drogerii:

Poezja komfortu krem do rąk glicerynowy z olejem arganowym
Ziaja liście oliwki oliwkowa woda tonizująca z wit. C


 Zakupy z wyprzedaży:

Paese Lush Satin podkład do twarzy
Joko błyszczyk
Perfecta bankietowa maseczka na twarz i pod oczy
Golden Rose Rich Color lakier do paznokci nr 103

Biały Jeleń hipoalergiczna odżywka do włosów z chlorofilem i biotyną
Ziaja multi modeling reduktor pierwszych różowych rozstępów i rozstępów trwałych




Wracam więc do umierania z gorąca i prób ochłodzenia się...



Pozdrawiam :)

piątek, 19 czerwca 2015

Nowości zakupowe, wygrana i prezenty - maj

Nowości zakupowe, wygrana i prezenty - maj
Wiem, wiem, czerwiec już się kończy ale ten post musiał poczekać ze względu na problem z internetem. Przez długi czas internet chodził tak powoli, że nie dało się prawie nic zrobić :( Udało mi się wprawdzie wejść na kilka blogów i nawet napisać pare komentarzy ale to kropla w morzu moich potrzeb ;P
Przechodzę więc do tematu posta. Co wpadło do moich zbiorów w maju:

Zacznę od wygranej w konkursie u Kasi
- Bandi krem intensywnie nawilżający
- Pat&Rub scrub cukrowy
- BingoSpa delikatnie złuszczający krem z kwasami AHA
- Planeta Organica krem serum z minerałami z Morza Martwego
- GoCranberry krem inteligentnie nawilżający na dzień
- The Body Shop żel pod prysznic The Smoky Poppy
- mydło waniliowe
- dwie kredki do oczu
- dwie kule do kąpieli DIY <3
- balsam na rozstępy DIY <3 (jeśli kogoś interesuje moja opinia na jego temat to jutro lub pojutrze pojawi się na blogu)


Zakupy z promocji -49% w Rossmannie:
- Wibo Diamond Illuminator rozświetlacz
- Wibo baza pod cienie
- Wibo Smooth'n wear róż do policzków
- Wibo S.O.S. weak nails odżywka do paznokci
- Wibo czarny eyeliner
- Lovely Butterfly zielony eyeliner
- Manhattan X-Act biała kredka
- Eveline Color Edition pomadka nr 707
- Miss Sporty Hollywood Lip Gloss 140 Pasadena


Łupy wyprzedażowe:
- Wibo brązowy eyeliner
- My Secret Glam Specialist eyeliner nr 11 Amethyst
- Essence cień do powiek Breaking Dawn
- Ingrid JustIN lakier do paznokci nr 414 i 415
- Rimmel 60 Seconds lakier do paznokci nr 816
- pędzelek no name

- dwa małe pojemniczki do próbek lub balsamów do ust ze sklepu chińskiego
- Bielenda wazelina
Gliceryna się załapała przez moje roztargnienie, w końcu już ją pokazywałam ;P W tym miejscu powinna być zamiast niej biała glinka.


- Garnier płyn micelarny do cery wrażliwej (z promocji Rossmanna z okazji Dnia Matki)
- Eva naturia szampon z czarną rzepa
- BingoSpa żel do higieny intymnej z jedwabiem





W maju miałam urodziny, z kosmetycznych prezentów dostałam:
- Avon Pur Blanca Elegance woda toaletowa
- My Secret beauty elixir smothing make-up odcień 01



I to wszystko. Nowości czerwcowe połączę z lipcowymi o ile czegoś teraz nie dokupię bo udało mi się kupić chyba tylko płatki kosmetyczne i dostać próbkę maski do włosów... W tym miesiącu skupiłam się bardziej na zbieraniu ziół i kupowaniu owoców niż na buszowaniu po drogeriach (no i gdzie się podziało to pół reklamówki truskawek, które dostałam od mamy? Nawet nie zdążyłam poeksperymentować z nimi kosmetycznie a już prawie wszystkie wykorzystałam spożywczo :D) ale nie wiadomo jak to będzie do końca miesiąca.


Jeśli coś was zainteresowało i chcielibyście przeczytać recenzję - piszcie śmiało ale ostrzegam, że na niektóre (np. pomadka Eveline, mam ostatnio strasznie suche usta więc jej nie używam) będzie trzeba poczekać trochę dłużej ;)



Pozdrawiam :)

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Dzień dla włosów

Dzień dla włosów
Hejo! Nadal choruję ale w końcu dzięki ciepłej pogodzie widać jakąś poprawę. Byliśmy nawet na spacerze w poszukiwaniu ziół... ale wybraliśmy kiepskie miejsce i nic nie znaleźliśmy... Będę musiała się przejść w tygodniu gdzie indziej ;)


Ostatnio miałam tyle pomysłów na maski do włosów, że w końcu zdecydowałam się nie kombinować. Skalp nadal jest w fazie buntu więc teraz przez swędzenie muszę myć włosy co drugi, maksymalnie trzeci dzień... Kupiłam Clotrimazolum i przy mocniejszym swędzeniu postanowiłam go wypróbować. Chciałabym pójść do trychologa ale że w okolicy żadnego nie ma to muszę się wybrać do dermatologa... To ile będę musiała poczekać na wizytę na NFZ? Pół roku? Rok? Echh...


Co zrobiłam z włosami?
1. Umyłam balsamem Mrs. Potter's z nagietkiem x2
2. Nałożyłam na jakieś 10 minut niebieską saszetkę Biovaxu z Alterrą granat i aloes


Efekt:

 bez flasha i z flashem

Nie nakładałam oleju przed myciem w obawie o skórę głowy i ze zmęczenia i włosom go chyba trochę brakuje... Mimo wszystko są wygładzone i sypkie. Za sypkie - nie lubię takich...Cóż, ważne, że mi nic wokół głowy nie lata :)



Jak wam minął weekend?


Pozdrawiam :)

niedziela, 31 maja 2015

Dzień dla włosów: Biała glinka, proteiny i pepsi

Dzień dla włosów: Biała glinka, proteiny i pepsi
Hejo! Pracuję właśnie nad nowym szablonem. W tym celu przejrzałam swoje stare zdjęcia, zrobiłam nowe i... nadal jestem niezadowolona. Siostra miała mi narysować nagłówek już daawno temu  ale cóż... Mam nadzieję, że  pogoda się utrzyma przez następne dni to będę mogła trochę "popracować w terenie" czyli iść po zioła i zrobić zdjęcia w normalnym świetle. W tym mieszkaniu naprawdę ciężko o dobre światło ToT

Co zrobiłam z włosami:
1. Oliwka Babydream fur Mama
2. Mycie Kallosem Algae
3. Na skalp Kallos Algae z białą glinką w proporcjach 1:1
4. Na długość Biovax Keratyna i Jedwab
5. Po 15 minutach spłukałam wodą a na koniec Pepsi rozrobioną z wodą

Czemu Pepsi? Po płukance z Coli miałam dobre efekty więc kiedy zostało mi sporo Pepsi (mój ukochany kupił 2l butlę i pojechał w delegację zostawiając o wiele za dużo żebym sama to dała radę wypić) uznałam, że to przecież prawie to samo...

Miałam ogromny problem ze zrobieniem ostrych zdjęć... i właściwie jakichkolwiek zdjęć moich włosów :D



Skóra głowy ukojona! A włosy miękkie i dociążone. Gdyby zechciały szybciej rosnąć żebym mogła ściąć suche końcówki i nie czuć, że mam za krótkie włosy, byłabym im dozgonnie wdzięczna...




PS Jest was tu coraz więcej... Na początku blogowania postanowiłam sobie, że jak będzie 50 obserwatorów to zrobię rozdanie albo konkurs. Wtedy to była taka odległa liczba... Zobaczymy co z tego mojego postanowienia wyjdzie ;)




Pozdrawiam :)


Czytam

Copyright © 2016 Laboratorium Sayaki , Blogger