sobota, 16 lipca 2016

Dermokonsultacje Sylveco

Po ostatnim wpisie Druidki o dermokonsultacjach cały czas wyczekiwałam aż będą one u mnie więc kiedy sprzedawczyni w drogerii zaproponowała mi zapisanie się, od razu to zrobiłam. I tak oto w ostatni poniedziałek podreptałam z wózkiem, w którym spał Kacper zastanawiając się czego się dowiem.


A czego się dowiedziałam?

Moja skóra jest świetnie nawilżona. Oczywiście czułam, że moja skóra nie jest już tak sucha jak kiedyś ale potwierdzenie tego badaniem to genialna sprawa! Wiecie jak cudownie móc po tylu latach walki z suchością powiedzieć "mam skórę normalną" zamiast "mam skórę suchą"?

Moja cera... przetłuszcza się. 

Tak, tak, mam cerę tłustą i tego nie wiedziałam. Jak to możliwe? Jak wspomniałam, przez lata walczyłam z suchością. Widocznie nakładanie mocno nawilżających i natłuszczających kremów tak bardzo weszło mi w nawyk, że nie potrafiłam dobrze się przyjrzeć mojej twarzy.

O trądzik obwiniałam hormony. Ciąża, połóg, karmienie, tabletki antykoncepcyjne... Miało to wpływ na moją cerę ale jak widać, chodziło o co innego.

Używam zbyt ciężkiego kremu na dzień. 

Obecnie używam próbek, które dostałam od dermokonsultantki Sylveco ale wcześniej rzeczywiście nakładałam krem, który nie bardzo mi odpowiadał ale chciałam go w końcu zużyć. 

A Kacper?

Kacper naturalnie też miał sprawdzoną skórę i również okazała się być dobrze nawilżona. Co ciekawe, najlepiej nawilżoną miał twarz, której nie smaruję mu niczym oprócz kremu z filtrem. Więc emolienty, które wciska nam pani dermatolog nie są potrzebne. Pisałam już, że Kacper ma jakieś dziwne czerwone plamy i krostki. Obecnie jesteśmy na diecie bezmlecznej ale mimo że początkowo wydawało mi się, że jest dobrze to jednak ostatnio znowu zaczęły mu wychodzić :( 11 sierpnia mamy kolejną wizytę u dermatologa, trzymajcie kciuki.

Czy jestem zadowolona z dermokonsultacji Sylveco?

Jak najbardziej! Kiedyś uczestniczyłam w dermokonsultacjach innej marki i wyglądały one zupełnie inaczej. Wtedy pani zbadała skórę i poleciła jeden konkretny balsam do bardzo suchej, dojrzałej skóry i to było wszystko. Tu najpierw dermokonsultantka zapytała czy moja skóra nie toleruje jakiegoś składnika i na tej podstawie dobierała propozycje, które mogłam sprawdzić i powiedzieć co mi w nich nie pasuje. Kiedy powiedziałam, że używam na noc oleju konopnego, nie próbowała mi wciskać kremu na noc. Dodała tylko żebym raczej unikała kokosa ;)

Jak najbardziej polecam. Tu możecie sprawdzić czy w waszym mieście są zaplanowane dermokonsultacje:


Sylveco



Brałyście już udział w dermokonsultacjach Sylveco? Jak wrażenia?



Pozdrawiam :)

7 komentarzy:

  1. Chętnie bym wzięła udział w takich dermokonsultacjach, mam mieszaną skórę i często pojawiają się na niej jakieś przykre niespodzianki <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaraz sprawdzę czy będzie możliwość skorzystać z takiej dermokonsultacji w moim mieście. =)

    OdpowiedzUsuń
  3. musze się wybrać na takie demorkonsultacje ;) Kiedyś na syzbko miałam sprawdzaną cere na spotkaniu bloggerek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, świetna sprawa :) Pewnie nawet to szybkie sprawdzenie ci coś powiedziało o stanie skóry? ;)

      Usuń
  4. Ooo cieszę się, że byłaś :D Prawda, że fajne doznanie? :D
    Zazdroszczę Ci pozbawienie się suchej skóry. Moja sucha chyba wymaga jeszcze troszkę ochrony :) Napiszesz mi jaki wynik Ci wyszedł? Czy też podawali Ci wynik w cyferkach? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie podala w cyferkach :( Patrzyłam na wyświetlacz jak sprawdzała Kacpra i u mnie skórę na ręce ale niestety nie zapamiętałam :(

      Usuń