środa, 16 sierpnia 2017

3 wcierki do przetłuszczającej się skóry głowy DIY


Zaczęło się od toniku... Tego z aloesem, który już wam pokazywałam. Pomyślałam, że skoro tak dobrze sprawdza się na twarzy, może też będzie dobry dla mojego skalpu. Spróbowałam i się zachwyciłam. Tonik stał się dla mnie gwarancją ukojonej skóry. Potem postanowiłam spróbować z ziołami... a dziś przedstawiam wam połączenie kilku dobroci, które już solo są wspaniałe, a w połączeniu działają wręcz fenomenalnie.

1. Aloes - niacynamid

Tą wcierkę prezentowałam wam już jako tonik. Na skórę głowy sprawdza się równie dobrze. To mój absolutny MUST HAVE przy jakimkolwiek podrażnieniu skalpu. Znacznie przyspiesza gojenie skóry i łagodzi świąd.

RECEPTURA TUTAJ

2. Mieszanka ziołowa

To nic innego jak zaparzone zioła: skrzyp polny i czarny bez.

Do kubka wrzucam po łyżce ziół, zalewam wrzątkiem, po 10 minutach przecedzam i czekam aż ostygnie. Gotowe ;)

Wcierka ogranicza przetłuszczanie się skóry i łagodzi podrażnienia. Przyspiesza też porost włosów.


3. Turbo mieszanka

Zioła i półprodukty.

Napar z czarnego bzu 88%
Ekstrakt z aloesu zatężony 10-krotnie 5%
Niacynamid 5%
Ekstrakt z żeń-szenia 2%

Ta wcierka również ogranicza przetłuszczanie, przyspiesza porost i łagodzi podrażnienia. Do tego działa jak... suchy szampon. Wiem, to wydaje się dziwne. W końcu to woda z dodatkami. Mimo to, zauważyłam, że po jej użyciu moje włosy wyglądają na świeże nawet wtedy, gdy chwilę wcześniej były już lekko przetłuszczone. Idealna na sytuacje awaryjne i przy sporej nadprodukcji łoju.


Każdą z tych wcierek warto dodatkowo wzbogacić o konserwant. Napary ziołowe szybko się psują, nawet w lodówce. Nie zobaczymy tego od razu tylko i wyłącznie dlatego, że codziennie potrząsamy butelką z naparem ;)



Skusicie się na którąś z tych wcierek? Jakich ziół używacie w pielęgnacji skóry głowy?

środa, 2 sierpnia 2017

Guma guar vs. guma ksantanowa


Kiedy pierwszy raz stanęłam przed wyborem półproduktu, z którego pomocą można zrobić żel, sądziłam, że to wszystko jedno. Dopiero po pierwszym użyciu gumy ksantanowej zorientowałam się, że między tymi dwiema gumami jest spora różnica. Jaka? Zapraszam do dalszej części posta.

piątek, 28 lipca 2017

Jak przestałam używać kremu do rąk?


Temat może wydawać się dziwny. Bo jak to, nie kremować dłoni? A paznokcie? A skórki? A wysuszające żele antybakteryjne i mydła? No właśnie, jak to jest, że nie używam kremu, a nie mam suchej skóry?

wtorek, 18 lipca 2017

Przeciwzmarszczkowy krem do skóry tłustej i problematycznej na dzień DIY


Nie lubię robić kremów. Często mi wychodzą za ciężkie, za słabo nawilżające... nie takie jakie bym chciała. Mimo wszystko, starałam się jak mogłam, na prośbę siostry, która woli używać kremu niż oleju czy serum. Dopiero przy tym kremie była w pełni zadowolona. Na tyle, że zażyczyła sobie większą porcję. Tak więc... pora się nim podzielić także z wami.

Czemu takie składniki?

Cosmedia SP - dobry emulgator do kremów na zimno, krem robi się bardzo szybko, a kiedy robiłam go pierwszy raz naprawdę zależało mi na czasie ;)
Czarny bez - dobry dla skóry trądzikowej i naczynkowej
Oleje - idealne dla skóry tłustej
Kolagen morski - działa przeciwstarzeniowo
Aqua touch - nawilżacz
Kwas hialuronowy - nawilżacz
Liposomy dla cery dojrzałej - opis na zsk

Skład

Napar z czarnego bzu 67,8%
Liposomy 3%
Kwas hialuronowy 2%
Aqua touch 0,2%
Kolagen morski 2%
Konserwant 1%
Cosmedia SP 4%
Olej jojoba 10%
Olej konopny 10%


Przygotowanie (krem robiony metodą na zimno)

1. Zaparzyć napar z czarnego bzu - łyżkę suszu zalać wrzątkiem, po pięciu minutach przecedzić przez sitko, wystudzić
2. Wszystkie składniki odmierzyć i wymieszać. Przy tym emulgatorze dzielenie na fazy nie jest konieczne ;)


Działanie

Moja siostra twierdzi, że krem bardzo dobrze nawilżał jej skórę i nie zapychał. Ja mogę powiedzieć dokładnie to samo (sobie też zrobiłam, tak zachwalała!). Szybko się wchłania, pozostawiając skórę matową.
Wprawdzie początkowo uznałam go za zbyt słabo nawilżający ale okazało się, że to przez mocno wysuszający tonik ;) Krem nawilża skórę naprawdę dobrze. I nie podrażnia.