wtorek, 28 kwietnia 2015

Zakupy kosmetyczne

Zakupy kosmetyczne
Hejo! U was też pogoda tak się popsuła? U mnie wczoraj było tak gorąco, że marzyłam o zimnych napojach z kostkami lodu i pucharkach lodów, a potem zerwał się wiatr, troszkę popadało i zostało zimno :( Mam nadzieję, że się poprawi bo słabo widzę majówkę w deszczu...


Dziś przedstawiam wam nowości w mojej kosmetyczce z ostatnich miesięcy... Zakupy obejmują luty, marzec i kwiecień. Chyba, że mam luki w pamięci i coś jest ze stycznia w co wątpię. Właściwie nawet z lutego jest niewiele ;P

Pianka koloryzująca Venita - dzięki niej moje końcówki wyglądają jak wyglądają :)
Odżywka wzmacniająca Artiste - pamiętam dzień, w którym ją kupiłam... Weszłam to drogerii a tam pełno odżywek na wyprzedaży...
Farmona maska odbudowująca z bambusem i olejami - już jej trochę używam, niedługo pojawi się recenzja

Green Pharmacy jedwab w płynie - wyobraźcie sobie taką sytuację: wchodzicie do Rossmanna i widzicie, że produkt, który chciałyście od dawna wypróbować ale nie było okazji ma zawieszkę "Cena na do widzenia", oczywiście musiałam wziąć ostatnie dwa
Alterra krem do twarzy na dzień z białą herbatą

Apart Natura kremowy żel pod prysznic oliwka i buriti - luby kupował w zestawie z innym żelem, dla siebie wybrałam ten bo mnie zaciekawiło to buriti brzmiące podobnie do burrito :D
Eveline bio hialuron 4d mleczko do ciała - kupione po taniości w Rossmannie

Randomowy lakier do paznokci kupiony w sklepie z pierdółkami
Progres Cosmetics zmywacz do paznokci z gliceryną i olejkiem rycynowym - kupiony w potrzebie przez nieudane pomalowanie paznokci w/w lakierem
Miss Sporty lasting color up to 7 days - wygrana w losowaniu w Tłusty Czwartek :D Był tak mocno zakręcony, że musiałam poczekać z malowaniem aż mój kochany mi go otworzy

Soraya winter beauty ochronny krem do rąk na zimę edycja limitowana - niedawno zaczęli go wyprzedawać po taniości w mojej ulubionej drogerii, szkoda, że go wcześniej nie znałam
Fa fresh & dry green tea antyperspirant w sztyfcie
FlosLek pomadka ochronna do ust z filtrem UV SPF 14

Barwa szare mydło - "kochanie, potrzebuję mydła do mycia twarzy" + narzekanie, że żadne mi nie pasuje i musimy iść gdzie indziej = luby przychodzi do domu z szarym mydłem ;P
Gliceryna

Saszetki Biovaxu, peeling Ziaji i próbka kremu AA

Catrice Allround Coverstick - korektor kupiony bo była na niego promocja w Hebe. Tak naprawdę to tą promocję wymyśliły moje oczy, promocja była na coś innego ale o tym dowiedziałam się po zakupie i dopiero po próbie znalezienia opinii na jego temat dowiedziałam się, że to nowość
Wibo Diamond Illuminator - ostatnia sztuka kupiona wczoraj w Rossmannie :D


Up Girls krem BB - kupiony w chińskim z rozpaczy, że wszystkie podkłady są za ciemne a ten jest jasny! Ale beznadziejny. Nie popełnijcie mojego błędu, nie kupujcie kosmetyków z rozpaczy, że nie możecie znaleźć takiego jaki chcecie ;P
My Secret glam specialist eyeliner - kolejna rzecz kupiona bez przemyślenia bo wyprzedaż ale w tym przypadku się zachwycam <3
Bell lip tint - po przemyśleniu, to chyba nie mój kolor


Cienie do powiek Catrice, My Secret i Essence - bo wyprzedaż była a mnie takie wyprzedaże strasznie przyciągają


Jestem z siebie dumna. Jak na trzy miesiące to wcale nie są takie duże zakupy.


A jak wasze zakupy? Coś upolowałyście podczas promocji w Naturze albo Rossmannie?

Pozdrawiam ^ . ^

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Dzień dla włosów: Kallosowo

Dzień dla włosów: Kallosowo
Witajcie! Przeprowadzka się udała, teraz piszę już z nowego mieszkania :) Pierwsza noc była nieciekawa bo okazało się, że ktoś nam dźwignął korek od (i tak pożyczonego, za długo zwlekamy z oddaniem) materaca więc spaliśmy na podłodze. Za bardzo się przez to nie wyspałam... a następna noc była strasznie krótka - trzeba było wcześnie wstać bo mój kochany jechał do pracy... Jutro pośpię dłużej :)


Mój pierwszy włosowy zabieg w nowym mieszkaniu zaczęłam od nałożenia oliwki Babydream fur Mama. Po jakimś czasie umyłam włosy dwa razy Kallosem Algae, a następnie na jakieś 20 minut nałożyłam na nie Kallosa Banana  zmieszanego z kilkoma kroplami gliceryny i kilkoma kroplami BDFM. Końce zabezpieczyłam serum Green Pharmacy.

Wybaczcie kalkulatorową jakość, jeszcze nie wymyśliłam jak tu zrobić zdjęcia z pomocą samowyzwalacza - wszystkie meble są albo za wysokie albo za niskie a jeszcze mam tu za mało książek żeby trochę wyżej ustawić aparat ;P


Włosy były gładkie i super mięciutkie <3 Do momentu kiedy postanowiłam je rozczesać i jak zwykle spryskałam je żółtą mgiełką Gliss Kura. Nie jestem pewna czy to wina tej odżywki czy innych czynników ale włosy na długości mocno się spuszyły. Następnego dnia nałożyłam jeszcze trochę serum GP i prezentują się tak jak na zdjęciu.


Zdecydowanie chciałabym już mieć w całości zdrowe włosy. Niech rosną szybciej ^ . ^

PS Maski Kallos można tanio kupić tutaj Klik :)



A jak wasz dzień dla włosów?


Pozdrawiam :)


środa, 22 kwietnia 2015

Ziaja Masło Kakaowe Maska wygładzająca do włosów suchych i zniszczonych - Recenzja

Ziaja Masło Kakaowe Maska wygładzająca do włosów suchych i zniszczonych - Recenzja
Witajcie! Za oknem piękna pogoda, która zmotywowała mnie do pisania posta. Od kiedy pamiętam to właśnie w te słoneczne dni mam ochotę się uczyć i pracować, podczas gdy w pochmurne w ogóle się nie mogę do nauki zmotywować - w przeciwieństwie do wielu moich znajomych. Dlatego w większości dzisiejszy dzień przeznaczyłam na czytanie o roślinach, z których zamierzam niedługo co nieco zrobić :)

Dziś natomiast zapraszam was do przeczytania recenzji jednej z moich ulubionych masek.


"Wygładzająca kremowa maska do włosów suchych i zniszczonych. Zawiera masło kakaowe i prowitaminę B5 – substancje uznane za bardzo efektywne w pielęgnacji skóry i włosów.
Kakaowa pielęgnacja:
- doskonale wygładza naruszoną strukturę włosów,
- głęboko regeneruje bez zbędnego obciążania,
- zapobiega łamaniu włosów oraz rozdwajaniu się końcówek,
- nadaje im wypielęgnowany, zdrowy wygląd,
- zapewnia długotrwałe kondycjonowanie."




Opakowanie jest bardzo wygodne, uwielbiam takie większe słoiki, z których łatwo jest tą maskę wyciągnąć.
Maska ma lekką, kremową konsystencję, nie za gęstą ani nie za rzadką. Zapach... Niestety, nie pachnie jak masło kakaowe czy typowa czekolada. Jest to zapach raczej chemiczny ale całkiem przyjemny. Pobudza apetyt na czekoladę ;)




Działanie: wygładza i nawilża; zawsze moje włosy się po niej idealnie rozczesują, nie muszę używać dodatkowych wspomagaczy jak odżywki w sprayu. Nie jest to produkt, który zregeneruje nam włosy, jest bardziej jak odżywka. Nawet przy dłuższym trzymaniu (producent zaleca 3 - 5 minut) włosy nie są, że tak powiem idealne. Mimo to, używam jej zawsze kiedy chcę mieć pewność, że będą dobrze wyglądały i nie będę miała bad hair day ;) 
Zmieszana z innymi maskami również poprawia ich działanie. Mam takie kosmetyki, które świetnie wpływają na włosy ale nie ułatwiają rozczesania - takie mieszam z maską Ziaji.
Zdecydowanie nie obciąża włosów. Świetnie sprawdza się również w roli serum do końcówek.

Cena: około 6 - 7zł.



Podsumowując, maska nie jest ideałem ale i tak warto ją przetestować, szczególnie, że nie jest zbyt droga. Być może tuningowana działałaby dużo lepiej ale ja należę do tych leniuchów, którzy wolą nałożyć maskę i mieć z głowy kombinowanie ;P

Używałyście tej maski? Jak się u was sprawdziła?




Pozdrawiam ^ . ^

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Wishlista na wiosnę

Wishlista na wiosnę
Hejo! W nocy nie mogłam spać przez co teraz czuję się słabo. Tak słabo, że nie mam nawet ochoty zjeść tortu! To już jest coś. Najgorsze jest to, że jak już się obudzę to nie umiem zasnąć ponownie... Może po obiedzie uda mi się zdrzemnąć...

Dzisiaj pokażę wam moją wishlistę na najbliższy czas. Część jest związana z przeprowadzką. Będę musiała kupić dla siebie produkty, które do tej pory używałam na pół z mamą. Listę podzieliłam na dwie kategorie (zakupy konieczne i zachcianki), z których każda się dzieli na dwie podkategorie (to, co już sobie wymyśliłam i to nad czym będę się zastanawiać i szukać :D)

1. Produkty, które muszę kupić na pewno i które będą mi potrzebne:
a)
1. Żel do higieny intymnej z kolagenem Bingospa - nie zawiera Cocamidopropyl Betaine, który mnie podrażnia i ma dobre opinie więc czemu nie?
2. Odżywka do paznokci Witaminowa Bomba KillyS - już ją miałam, sprawdziła się wyśmienicie
3. Wazelina Ziaja - wykalkulowałam, że to będzie bardziej opłacalne niż ciągłe kupowanie droższych pomadek do ust, które zużywam ekspresowo
4. Gliceryna - do masek do włosów i kremów i toników do twarzy
5. Lipowy płyn micelarny Sylveco - bo ostatnio mnie nim kusicie a mi i tak się skończył poprzedni więc mogę spróbować ten ;)





b)


1. Olej do twarzy - na pewno kupię go stacjonarnie, jeszcze nie wiem jaki teraz chcę przetestować, na pewno nie może to być olej, który zapycha
2. Mydło - prawdopodobnie zwykłe szare (nie Biały Jeleń)
3.Lekki podkład do twarzy - no nie mogę znaleźć w żadnej drogerii odpowiednio jasnego podkładu :(
4. Pasta do zębów - chciałabym wypróbować jakąś naturalną
5. Szampon do mocniejszego oczyszczania - pewnie wybiorę najtańszy ziołowy :D
6. Krem do rąk - nadal szukam kogoś, kto zasponsoruje mi zapas kremów do rąk, są chętni? ;)


2. Zachcianki

a) 

1. Rozświetlacz Wibo - uległam powszechnej fascynacji i też chcę
2. Róż do policzków Catrice Defining Blush - przemówił do mnie w drogerii, od tamtej pory go chcę, mimo że nigdy różu nie używałam
3. Eyeliner Eveline Celebrites - ma dobre opinie, przydałby mi się jakiś inny eyeliner niż tylko niebieski
4. Olej kokosowy - jak się nie sprawdzi na włosach to go zużyję do ciała :D


b)
1. Biały, jasnobrązowy i czarny cień do powiek - bo te, które mam są do niczego
2. Fioletowy eyeliner - taka wizja
3. Błyszczyk do ust - śniło mi się, że podczas tej promocji -49% w Rossmannie nie było już żadnego z tych, które sobie wybrałam; chciałabym jakiś bez drobinek, w delikatnym ciepłym kolorze
4. Pędzle do cieni - w domu używam pędzli mamy (których ona nie używa) a poza domem pacynek i palców... Wolę pędzle.




A jak wasze plany zakupowe?
Pozdrawiam :)

Czytam

Copyright © 2016 Laboratorium Sayaki , Blogger