piątek, 13 maja 2016
piątek, 29 kwietnia 2016
Co kupiłam na promocji w Rossmannie?
Prawie miesiąc temu, kiedy chciałam ściągnąć serial, na mojego laptopa zawitał wirus i cały ten czas byłam bez internetu. Wygląda na to, że laptopa trzeba będzie sformatować... Wie ktoś co zrobić żeby mi nie przepadły zakładki z Opery? :(
W Rossmannie udało mi się kupić już większość z tego, co planowałam (oprócz produktów do ust i paznokci bo to dopiero przed nami). Jutro przejdę się jeszcze raz bo nie wzięłam żadnego tuszu do rzęs a dobrze by było mieć coś w zapasie. Nie znalazłam też żadnej kredki do brwi, która by mi pasowała kolorem... Za to mam eyelinery :)
W Rossmannie udało mi się kupić już większość z tego, co planowałam (oprócz produktów do ust i paznokci bo to dopiero przed nami). Jutro przejdę się jeszcze raz bo nie wzięłam żadnego tuszu do rzęs a dobrze by było mieć coś w zapasie. Nie znalazłam też żadnej kredki do brwi, która by mi pasowała kolorem... Za to mam eyelinery :)
poniedziałek, 21 marca 2016
Zużycia z lutego
Moja grypa się skończyła a u Małego pojawiły się jakieś dziwne czerwone suche plamy :( Ciągle jeździmy po lekarzach, na szczęście zaczerwienienia powoli znikają ale spokojni będziemy dopiero kiedy znikną zupełnie.
Wiem, że to już prawie czas na denko marcowe ale dziś moje zużycia z lutego. Najpierw produkty, które się sprawdziły:
wtorek, 15 marca 2016
Zakupy z lutego
Ostatnie dwa tygodnie praktycznie nie miałam internetu, wykorzystywałam chwile kiedy chodził jako-tako na czytanie waszych blogów ale niestety komentarze nie zawsze chciały się dodać :(
Do tego, w zeszłym tygodniu zaatakowała nas grypa... nie zliczę który już raz tej zimy. Posiadanie słabej odporności jest utrapieniem przy małym dziecku. A żeby nie było zbyt kolorowo jak już wyzdrowiejemy, Kacper dostał jakiegoś zapalenia skóry, zepsuł mi się telefon i nawet nie mogę zadzwonić żeby go zarejestrować do dermatologa...
Dziś post, który czekał dwa tygodnie na publikację. Zakupy poczynione w lutym (chyba kamuflaże Catrice były na początku marca, nie jestem pewna ale czas w sumie nie jest aż tak ważny).
Do tego, w zeszłym tygodniu zaatakowała nas grypa... nie zliczę który już raz tej zimy. Posiadanie słabej odporności jest utrapieniem przy małym dziecku. A żeby nie było zbyt kolorowo jak już wyzdrowiejemy, Kacper dostał jakiegoś zapalenia skóry, zepsuł mi się telefon i nawet nie mogę zadzwonić żeby go zarejestrować do dermatologa...
Dziś post, który czekał dwa tygodnie na publikację. Zakupy poczynione w lutym (chyba kamuflaże Catrice były na początku marca, nie jestem pewna ale czas w sumie nie jest aż tak ważny).