niedziela, 16 listopada 2014

Niedziela dla włosów

Dobry wieczór ;) Dziś postanowiłam zrobić drugie podejście do maski, która mnie nie zachwyciła przy zastosowaniu solo. Mowa tu o masce z Avonu z miodem i olejem jojoba. Skusiłam się na nią przeglądając katalog u przyjaciółki - jej mama jest konsultantką i tak bardzo jak nie lubię kosmetyków Avonu, tak chciałam mieć tą maskę ponieważ moje włosy kochają jojobę. Niestety, okazało się, że jojoby tam jest tyle co kot napłakał... no cóż... uroki kupowania w niewiedzy z katalogów :D


Jak wyglądała moja dzisiejsza pielęgnacja:
1. Na długość nałożyłam balsam Mrs. Potter's z melisą i olej lniany, a w skalp wtarłam napar z kozieradki (jutro sprawdzę czy jej zapach nie będzie mi przeszkadzać gdy użyję jej w dni kiedy nie myję włosów :D )
2. Zrobiłam peeling cukrowy - 2 łyżki szamponu Alterra migdały i jojoba + 4 łyżki cukru
3. Na skalp nałożyłam balsam Green Pharmacy z olejem łopianowym a na długość maskę:
po 1 łyżeczce - maska Avon miód i jojoba + odżywka Mildness proteiny mleczne i aloes + skrobia ziemniaczana + kakao + olej z orzechów włoskich

Maska pachniała bardzo apetycznie i wyglądała jak krem czekoladowy:


Mój ulubieniec do mieszania kosmetyków

4. Płukanka lipowa z octem jabłkowym
5. Zabezpieczenie Marion Olejki Orientalne jojoba i słonecznik
6. Spray Gliss Kur Oil Nutrive dla łatwiejszego rozczesania


Efekt:
Włosy tak lekkie, że unoszą się nad moją głową. Nie pamiętam czy kiedykolwiek tak miałam... Zawsze były lekkie ale nie aż tak. Zdecydowanie mi się to nie podoba, ale dzięki temu zobaczyłam ile mam już baby hair :D
Początkowo wydawało mi się, że są za suche, jednak mam tak prawie zawsze zaraz po wyschnięciu włosów. Są miękkie ale przy następnym myciu postaram się o więcej nawilżenia... i dociążenia.
Na szczęście nie czuć rosołu. Niestety zapach kakao jest słabo wyczuwalny :(

Zdjęcia niestety nie udało mi się zrobić zanim przyszła ciemność ^ . ^

Pozdrawiam!

6 komentarzy:

  1. Szkoda, że nie udało ci się sfotografować włosków :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też muszę w końcu wypróbować kakao na włosach. Mam nadzieję, że ukręcę coś, w czym zapach będzie wyczuwalny. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. oo super, że osiągnęłaś taki efekt, ja swoje włosy ostatnio zaniedbuję :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A szkoda, włosowe spa potrafi pomóc na jesienna chandrę ;)

      Usuń
  4. Ale apetycznie wygląda ta maska:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znaczniej apetycznie pachniała. Z trudem udało mi się przekonać samą siebie, że nie mogę jej zjeść ;)

      Usuń

Google+ Followers

Czytam

Copyright © 2016 Laboratorium Sayaki , Blogger