środa, 22 kwietnia 2015

Ziaja Masło Kakaowe Maska wygładzająca do włosów suchych i zniszczonych - Recenzja

Witajcie! Za oknem piękna pogoda, która zmotywowała mnie do pisania posta. Od kiedy pamiętam to właśnie w te słoneczne dni mam ochotę się uczyć i pracować, podczas gdy w pochmurne w ogóle się nie mogę do nauki zmotywować - w przeciwieństwie do wielu moich znajomych. Dlatego w większości dzisiejszy dzień przeznaczyłam na czytanie o roślinach, z których zamierzam niedługo co nieco zrobić :)

Dziś natomiast zapraszam was do przeczytania recenzji jednej z moich ulubionych masek.


"Wygładzająca kremowa maska do włosów suchych i zniszczonych. Zawiera masło kakaowe i prowitaminę B5 – substancje uznane za bardzo efektywne w pielęgnacji skóry i włosów.
Kakaowa pielęgnacja:
- doskonale wygładza naruszoną strukturę włosów,
- głęboko regeneruje bez zbędnego obciążania,
- zapobiega łamaniu włosów oraz rozdwajaniu się końcówek,
- nadaje im wypielęgnowany, zdrowy wygląd,
- zapewnia długotrwałe kondycjonowanie."




Opakowanie jest bardzo wygodne, uwielbiam takie większe słoiki, z których łatwo jest tą maskę wyciągnąć.
Maska ma lekką, kremową konsystencję, nie za gęstą ani nie za rzadką. Zapach... Niestety, nie pachnie jak masło kakaowe czy typowa czekolada. Jest to zapach raczej chemiczny ale całkiem przyjemny. Pobudza apetyt na czekoladę ;)




Działanie: wygładza i nawilża; zawsze moje włosy się po niej idealnie rozczesują, nie muszę używać dodatkowych wspomagaczy jak odżywki w sprayu. Nie jest to produkt, który zregeneruje nam włosy, jest bardziej jak odżywka. Nawet przy dłuższym trzymaniu (producent zaleca 3 - 5 minut) włosy nie są, że tak powiem idealne. Mimo to, używam jej zawsze kiedy chcę mieć pewność, że będą dobrze wyglądały i nie będę miała bad hair day ;) 
Zmieszana z innymi maskami również poprawia ich działanie. Mam takie kosmetyki, które świetnie wpływają na włosy ale nie ułatwiają rozczesania - takie mieszam z maską Ziaji.
Zdecydowanie nie obciąża włosów. Świetnie sprawdza się również w roli serum do końcówek.

Cena: około 6 - 7zł.



Podsumowując, maska nie jest ideałem ale i tak warto ją przetestować, szczególnie, że nie jest zbyt droga. Być może tuningowana działałaby dużo lepiej ale ja należę do tych leniuchów, którzy wolą nałożyć maskę i mieć z głowy kombinowanie ;P

Używałyście tej maski? Jak się u was sprawdziła?




Pozdrawiam ^ . ^

10 komentarzy:

  1. Za taką cenę warto wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam z tej serii krem i mnie strasznie uczulił, więc Ziaja ma u mnie krechę.

    Spodobał mi się tytul Twojego bloga. Podzielam obydwa uzależnienia! :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. z ziaju kocham peelingi te z serii profesjonalnych :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam ją kiedyś i mogę powiedzieć na jej temat to samo co Ty. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ziaję lubię :) Szczególnie zielony oliwkowy krem :]

    OdpowiedzUsuń
  6. U mojej koleżanki świetnie się sprawdziło a ma bardzo wysokoporowate i zniszczone włosy :) Moje są cienkie i nie lubię jak są bardzo wygładzone :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam ją raz czy dwa, w moim odczuciu jest dosłownie dobra. Szału nie robi, ale za taką cene efekt naprawdę zadowalający

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jej, dobrze wiedzieć, że się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja maski z Ziaji uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam takie kakaowe masło tylko, że do ciała i bardzo je lubię ;-)

    OdpowiedzUsuń