środa, 2 sierpnia 2017

Guma guar vs. guma ksantanowa


Kiedy pierwszy raz stanęłam przed wyborem półproduktu, z którego pomocą można zrobić żel, sądziłam, że to wszystko jedno. Dopiero po pierwszym użyciu gumy ksantanowej zorientowałam się, że między tymi dwiema gumami jest spora różnica. Jaka? Zapraszam do dalszej części posta.



Guma - do czego?

Najczęściej gumy używa się do zrobienia różnego rodzaju żeli. Oprócz tego jest używana jako zagęszczacz przy emulgatorach, które słabo zagęszczają emulsje.

Guma guar




BARDZO łatwo rozpuszcza się w wodzie, jeszcze nie zdarzyło mi się mieć grudek przy jej użyciu (tzn. z jej winy, oczywiście; zdarzyło już mi się nie do końca rozpuścić innego składnika) Dobrze się sprawdza przy emulsjach robionych metodą "na zimno". Dzięki temu jest dobra jako "ostatnia deska ratunku" kiedy krem okaże się zbyt lejący lub się rozwarstwi. Można też zrobić żel w dwie minuty, mieszając samą łyżką.

Guma ksantanowa



Trudniej ją rozpuścić niż gumę guar. Żeby uniknąć grudek trzeba się trochę pomęczyć. Najłatwiej jest rozpuścić gumę ksantanową w glicerynie, kwasie hialuronowym, panthenolu lub małej ilości wody i dopiero potem dodać ją do wody, najlepiej ciepłej. Zagęszcza jednak emulsje mocniej niż guma guar użyta w tej samej ilości (co oczywiście NIE znaczy, że guar zagęszcza słabo).

Która guma jest lepsza?

Trudno to jednoznacznie stwierdzić. Guma ksantanowa zapewnia gęste żele, natomiast guma guar jest prostsza w użyciu. Wszystko zależy od tego na czym nam bardziej zależy. Ja lubię dodawać gumy guar do balsamów w celu zagęszczenia na samym końcu produkcji więc to ona jest moim faworytem.


Z pewnością sprawdzę jeszcze inne zagęstniki. Kto wie, może znajdę coś lepszego? 


A wy, wolicie gumę guar czy ksantanową?

4 komentarze:

  1. Ja kiedyś rozpuszczałem gumę ksantanową w glikolu propylenowym - super szybko i przyjemnie, czego nie mogłem powiedzieć np. w rozpuszczaniu w d-pantenolu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W glikolu nie próbowałam. W D-pantelonu w zasadzie też nie ale powiadają, że jest łatwo... Skoro mówisz, że jednak nie to nawet nie będę próbować :D

      Usuń
    2. Nie że była tragedia, na pewno o wiele lepiej niż w czystej wodzie, ale pantenol się klei i zbija przy mieszaniu gumę w grupki. Czasami jak się za mało dało pantenolu, to zostawały grudki po zalaniu wodą. A glikolu wystarczyło dać naprawdę małą ilość i wszystko ładnie się rozpuściło.

      Usuń
  2. Jeszcze nigdy nie miałam okazji używać czegoś podobnego jak taka guma, więc nie wiem którą lubię ;P Z przyjemnością obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń

Google+ Followers

Czytam

Copyright © 2016 Laboratorium Sayaki , Blogger