czwartek, 31 sierpnia 2017

Oliwka hydrofilna czyli olejek myjący DIY


Odkąd przeczytałam o oliwce hydrofilnej, ciągle chodziła mi po głowie. Olej z emulgatorem. Czy coś tak prostego może być tak skuteczne? Używam jej już ponad dwa lata i nie planuję rozstania więc chyba jednak może.


Jak używać oliwki hydrofilnej?

Wystarczy posmarować skórę olejkiem i spłukać wodą. Prościzna, prawda?


Jak to działa?

Olej rozpuszcza makijaż i sebum na naszej skórze (na pewno znacie to z OCM). Emulgator łączy ten "olejo-brud" z wodą i wszystko spływa do kanalizacji ;)


Dlaczego warto używać olejku myjącego?

Po pierwsze, skutecznie zmywa makijaż.
Po drugie, jest łagodny dla skóry, nie podrażnia jej.
Po trzecie, to łatwy i szybki sposób zmywania makijażu. Nie potrzeba żadnych płatków kosmetycznych ani ściereczek.
Po czwarte, jest tani.
Po piąte, może zastępować żel do mycia twarzy lub mydło.

Mycie skóry oliwką hydrofilną

Tak, tak, wszyscy mówią, że to tylko do demakijażu ale ja musiałam to sprawdzić na sobie. Myłam już twarz miodem, to też jest delikatne myjadło, a jednak się sprawdziło. Byłam ciekawa jak się sprawdzi mycie twarzy samym olejkiem.
No i się sprawdziło. Przez trzy miesiące myłam twarz tylko olejkiem, bez użycia żadnych mydeł czy żeli. Skóra była dobrze oczyszczona ale nie wysuszona. Pewnie sądzicie, że była tłusta więc od razu odpowiem - nie, nie była. Emulgator dobrze się spisał, cały olej spłynął razem z wodą.
Nie zauważyłam żadnych podrażnień czy pogorszenia trądziku. Jedynie standardowy wysyp przed miesiączką ;)

Polecam szczególnie posiadaczkom suchej skóry, jednak mycie olejkiem może się sprawdzić również u tych ze skórą tłustą - jak w moim przypadku. Warto wprowadzić delikatne mycie chociaż rano. Skóra po nocy nie jest tak zanieczyszczona jak po dniu więc nie potrzebuje wtedy mocnego oczyszczania.


Jak zrobić?

Olej (dowolny, w poprzednim wpisie opisałam moje ulubione oleje do cery tłustej) - 90%
Płynny emulgator (przetestowane i polecane przeze mnie Glyceryl Cocoate i P-4C)* - 10%

Opcjonalnie: dowolny olejek eteryczny (cytrusowe działają fotouczulająco więc unikamy ich w produktach na dzień!)

Odmierzamy i mieszamy. Gotowe ;)


*Wiele osób poleca SLP, jest całkiem niezły ale przy proponowanym maksymalnym stężeniu 10% nie do końca zmywa olej ze skóry


Używacie olejków myjących?


PS Zrobiłam ostatnio całkiem spore zamówienie półproduktowe w dwóch różnych sklepach i w obu obijają się z wysyłką. Jak żyć? A miałam nadzieję, że w weekend będę mogła się trochę pobawić z nowymi przepisami :(
PS2 Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie rozdanie z DIY. Co o tym myślicie? Ktoś w ogóle byłby chętny na moje kosmetyki?

10 komentarzy:

  1. Ja właśnie SLP zawsze używałam i mi się podobało. Ale skoro mówisz, że te dwa jeszcze lepiej się sprawdzają to jak jeszcze mnie kiedyś najdzie na olejek myjący to skorzystam z Twojego doświadczenia *:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo SLP jest dobry i też początkowo sądziłam, że jest świetnie. A potem przy kolejnych okazało się, że jednak można ten olej lepiej zmyć :)

      Usuń
    2. Przyznam, że ja nie próbowałam innych emulgatorów :). Ale faktem jest, że zazwyczaj dawałam go nieco więcej niż 10%.... i że nie przyszło mi do głowy poszukać czegoś lepszego to sama się dziwię :DDD
      Chyba BU robi olejki z GC, coś mi się tak kojarzy.

      Usuń
    3. Ja za to nie próbowałam nigdy gotowych olejków :D (trochę ze mnie cebula, po co miałabym kupować gotowce skoro mogę taniej sama zrobić?) Swoją drogą, nawet nie zauważyłabym różnicy między emulgatorami bo zwykle mieszam na ręce przed użyciem ale RAZ wymieszałam SLP w butelce. Po użyciu stwierdziłam, że coś mi nie gra i przy innych emulgatorach też użyłam po razie butelki żeby mieć porównanie :D

      Usuń
    4. Ja kupiłam raz gotowy :D pierwszy raz :D potem też poszłam w opcję ekonomiczną :D
      Super, że tak dokładnie przetestowałaś, wielu na tym skorzysta :DDD

      Usuń
    5. Ktoś musi :D Ja też korzystam z testowania i opinii innych więc skoro już coś kupuję to zwracam uwagę na działanie. Z resztą, sama wiesz jak to jest ;)

      Usuń
  2. ciekawe, muszę przetestować :) zostaję tu na dłużej i pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za przepis na pewno się przyda :) Skorzystam :D

    OdpowiedzUsuń

Google+ Followers

Czytam

Copyright © 2016 Laboratorium Sayaki , Blogger